Julian Garlewicz
Julian Garlewicz: Eine Liebe in NiederweilerJulian Garlewicz: Miłość w Niederweiler |
Gedenktafel für Julian Garlewicz auf dem Friedhof in Niederweiler Tablica pamiątkowa Juliana Garlewicza na cmentarzu w Niederweiler |
|
Gedenktafel für Julian Garlewicz auf dem Friedhof in Niederweiler. Der Text lautet: Zur Erinnerung |
Tablica pamiątkowa Juliana Garlewicza na cmentarzu w Niederweiler. Tekst mówi: Jako przypomnienie |
Spurensuche:
Am 13. November 1942 wurde Julian Garlewicz im südbadischen Niederweiler von den Nazis gehenkt. Sein "Verbrechen": Er liebte eine deutsche Frau.
Seit etlichen Jahren sind wir auf der Suche nach Zeugnissen aus dem Leben von Julian Garlewicz. Wir wissen mehr über die Umstände seiner Ermordung als über sein Leben.
Szukaj wskazówek:
13 listopada 1942 r. Julian Garlewicz został powieszony przez hitlerowców w Niederweiler w południowym Badenii. Jego „zbrodnia”: kochał Niemkę.
Od kilku lat szukaliśmy dowodów na życie Juliana Garlewicza. Więcej o okolicznościach jego morderstwa wiemy niż o jego życiu.
|
Deshalb besuchten wir im September 2018 zum ersten Mal Sosnowiec, die Heimatstadt Julians. Im Vorfeld hatten wir uns schriftlich an die Stadtverwaltung gewandt, aber leider keine Antwort erhalten.
Dlatego we wrześniu 2018 roku po raz pierwszy odwiedziliśmy Sosnowiec, rodzinne miasto Juliana. Napisaliśmy już wcześniej do władz miasta, ale niestety nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. |
Auf dem Weg nach Sosnowiec, dem Heimatort von Julian Garlewicz W drodze do Sosnowca, rodzinnego miasta Juliana Garlewicza |
|
Im Rathaus von Sosnowiec W ratuszu w Sosnowcu |
Unangemeldet brachten wir im Rathaus von Sosnowiec unser Anliegen vor, wurden sehr freundlich aufgenommen und bekamen die Möglichkeit mit dem Leiter des Standesamtes zu sprechen. Nach kurzer Zeit erschien eine Kollegin mit einer Akte, in der die Geburtsurkunde von Julian abgelegt war. Und die seiner Schwester Wladislawa.
Z naszymi obawami zgłosiliśmy się do ratusza w Sosnowcu bez zapowiedzi, zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci i uzyskaliśmy możliwość rozmowy z kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Po krótkim czasie pojawił się kolega z teczką zawierającą akt urodzenia Juliana. I to jego siostry Władysławy. |
|
Geburtsurkunde von Julian Garlewicz Akt urodzenia Juliana Garlewicza
Geburtsurkunde von Wladyslawa Garlewicz, Julians Schwester Akt urodzenia Władysławy Garlewicz, siostry Juliana |
1915 gehörte Sosnowiec noch zu Russland, und so wurde die Geburtsurkunde in kyrillischer Schrift verfasst. In der Urkunde heisst es: " Es geschah im Dorf Zagorze am neunten Februar (zweiundzwanzigster Februar) Neunzehnhunderfünfzehn am Abend um sechs Uhr. VINCENT GARLEWICZ, ein zweiunddreißig Jahre alter Arbeiter aus Porabka erschien persönlich in Begleitung von Schlossern aus Porabka Frantis Arosta und Anton Tomtschik und zeigten mir einen männlichen Neugeborenen - geboren in Porabka am dritten (sechszehnten) Februar diesen Jahres um sieben Uhr morgens von seiner legitimen Ehefrau Johanna mit dem Mädchennamen Smuda, die dreiunddreißig Jahre alt ist, an. Der Xends Jan Ljatola gab dem Neugeborenen den Namen JULIAN, sein Patenonkel und - tante ist Frantis Arosta und Anna Parzhelska. Diese Akte wird verkündet und vor Zeugen verlesen und wegen und wegen ihres Analphabetimus hat nur unterschrieben Zvilstandsakte verfasst ___________________________ Unterschrift
In Russland galt der julianische Kalender, daher die unterschiedlichen Datumsangaben zum gregorianischen Kalender W 1915 r. Sosnowiec znajdował się jeszcze w granicach Rosji, dlatego też akt urodzenia spisano cyrylicą. W dokumencie stwierdza się: „Stało się to we wsi Zagórze dziewiątego lutego (dwudziestego drugiego lutego) tysiąc dziewięćset piętnaście wieczorem o godzinie szóstej wieczorem. VINCENT GARLEWICZ, trzydziestodwuletni robotnik z Porąbki stawił się osobiście w towarzystwie ślusarzy z Porabki Frantisa Arosta i Antona Tomtschika i pokazał mi noworodka płci męskiej – urodzonego w Porabce trzeciego (szesnastego) lutego tego roku o godzinie siódmej rano z jego prawowitej żony Johanny z domu Smuda, która ma lat trzydzieści -trzy lata. Rodzina Xendów Jan Ljatola nadała noworodkowi imię JULIAN, jego ojcem chrzestnym i ciotką są Frantis Arosta i Anna Parzhelska. Akt ten ogłasza się i czyta w obecności świadków oraz z powodu i z powodu ich analfabetyzmu, jedynie podpisuje Akta stanu cywilnego sporządzone ___________________________ podpis W Rosji obowiązywał kalendarz juliański, stąd odmienne daty od kalendarza gregoriańskiego |
|
Abschrift der Todesurkunde von Julian Garlewicz Der ehemalige polnische Kriegsgefangene Der Verstorbene war geboren am 16. Februar 1915 Vater: Bergmann Vinzens Garlewicz Der Verstorbene war nicht verheiratet. Eingetragen auf mündliche Anzeige der Geheimen Der Standesbeamte Niederweiler, den 13. Novemeber 1942
Kopia aktu zgonu Juliana Garlewicza Były polski jeniec wojenny Zmarły urodził się 16 lutego 1915 r Ojciec: Górnik Vinzens Garlewicz Zmarły nie był żonaty. Zarejestrowano na podstawie ustnego raportu tajnych służb Sekretarz Niederweiler, 13 listopada 1942 r |
Die Todesurkunde von Julian Garlewicz |
| Julian Garlewicz starb nicht eines natürlichen Todes. Er wurde auf Befehl der Nazis in einem Steinbruch bei Niederweiler gehenkt. | Julian Garlewicz nie zmarł śmiercią naturalną. Został stracony na rozkaz hitlerowców w kamieniołomie niedaleko Niederweiler. |
|
Auf unserer Suche nach Zeichen vom Leben Julian Garlewicz besuchten wir Porabka, das jetzt zu Sosnowiec gehört und dort die Kolonie Pekin, den Geburtsort von Julian.
W poszukiwaniu śladów życia Juliana Garlewicza odwiedziliśmy Porabkę, obecnie część Sosnowca, i tam kolonię pekińską, miejsce urodzenia Juliana. |
Strassenbahnschild in Porabka/Sosnowiec Znak tramwajowy w Porabce/Sosnowcu |
|
Kolonie Pekin in Porabka. Hier hat Julian gewohnt. Kolonia Pekin w Porabce. Tu mieszkał Julian. |
Wir fühlten uns zurückversetzt in die Zeit von Julians Kindheit. Die Siedlung Pekin hat sich äusserlich kaum verändert. Wir fragten Anwohner, ob sie sich an eine Familie Garlewicz erinnern könnten. Aber die vergangene Zeitspanne und der verheerende Krieg haben dazu geführt, dass sich von angetroffenen Bewohner niemand an Garlewicz erinnern konnte.
Poczuliśmy się przeniesieni w czasy dzieciństwa Juliana. Osada Pekin z zewnątrz prawie się nie zmieniła. Zapytaliśmy mieszkańców, czy pamiętają rodzinę Garlewiczów. Jednak upływ czasu i wyniszczająca wojna sprawiły, że żaden z napotkanych mieszkańców nie pamiętał Garlewicza.
|
|
Bei unserem Besuch in Pekin übersahen wir die Schule, die möglicherweise Julian Garlewicz besucht hat. Wir fotografierten sie, als wir 2022 nochmals in Sosnowiec waren.
Podczas naszej wizyty w Pekinie przegapiliśmy szkołę, do której być może uczęszczał Julian Garlewicz. Sfotografowaliśmy je, gdy ponownie byliśmy w Sosnowcu w 2022 roku.
|
Möglicherweise hat Julian diese Schule besucht Julian mógł uczęszczać do tej szkoły |
|
Wir sind immer noch auf der Suche nach mehr Informationen über das Leben von Julian Garlewicz. Deshalb haben wir uns an Zeitungen in Sosnowiec gewandt mit der Bitte, sie möchten uns dabei unterstützen. Die "Wyborcza" hat sich unserem Anliegen angenommen und veröffentlichte im Mai 2024 ein grossen Artikel über das Schicksal von Julian. |
Wciąż poszukujemy dalszych informacji na temat życia Juliana Garlewicza. Dlatego zwróciliśmy się do sosnowieckich gazet z prośbą o wsparcie. „Wyborcza” podjęła nasze zaniepokojenie i w maju 2024 r. opublikowała obszerny artykuł na temat losów Juliana.
|
|
Eine Gedenktafel zum Gedenken an Julian Garlewicz auf dem Friedhof Müllheim-Niederweiler Die Siedlung Pekin in Porabka, wo die Familie Garlewicz lebte |
Hier die überarbeitete Maschinen Übersetzung des Artikels:
Deutsche suchen nach Informationen über Julian Garlewicz aus Sosnowiec. Die Spur der tragischen Geschichte wurde durch Zufall entdeckt Der Friedensrat Markgräflerland sucht Informationen über das Leben von Julian Garlewicz aus Sosnowiec. Es ist bekannt, dass der Mann während der Besatzung (Polens durch die Nazis) zur (Zwangs-)Arbeit nach Deutschland deportiert und dort gehängt wurde, weil er eine Affäre mit einer deutschen Frau hatte. Für den Friedensrat Markgräflerland ein Beispiel dafür, wozu Rassenwahnsinn führt. Eine davon betrifft einen Mann, der während der Besatzung aus Sosnowiec deportiert wurde, um in Deutschland zu arbeiten. „Die Erinnerung an das Schicksal von Julian Garlewicz ist eine Warnung, dass wir uns einer Entwicklung widersetzen sollten, die zu solchen Verbrechen führt: Es gibt keine Rassen, es gibt Menschen“, lesen wir auf der Website des Friednsrats. Garlewicz landete auf einem der Bauernhöfe in Südbaden. Sein Schicksal wurde völlig zufällig in Erinnerung gerufen. Ein Gymnasium in Müllheim feierte 1990 sein 150-jähriges Bestehen. Auf der Suche nach Unterlagen für eine Broschüre zur Geschichte der Schule stieß Rolf Schuhbauer auf ein altes Tagebuch, in dem er einen interessanten Eintrag fand. Am 13. November 1942 wurden zwei Schüler zu vier Stunden Arrest verurteilt, weil sie einer Hinrichtung zugesehen hatten. Rolf Schuhbauer, der auch die Geschichte der Müllheimer Juden erforschte, beschloss, die Einzelheiten der Hinrichtung zu überprüfen. Im örtlichen Standesamt fand er eine Sterbeurkunde, die mit dem Datum der Verurteilung der Schüler übereinstimmte. Der Verstorbene war Julian Garlewicz, ein Katholik, der am 16. Februar 1915 in Porąbka geboren wurde. Über die Todesursache wurde jedoch nichts bekannt gegeben. Wer war Julian Garlewicz aus Sosnowiec? Garlewicz‘ Geschichte wurde vor einigen Jahren vom Friedensrat Markgräflerland aufgegriffen, dessen Vertreter 2018 erstmals nach Sosnowiec kamen. Sie fanden die Geburtsurkunde desZwangsarbeiters... |
100. Geburtstag von Julian Garlewicz
Am 16. Februar 2015 trafen sich Angehörige des Friedensrats Markgräflerland an der Gedenktafel für Julian Garlewicz auf dem Friedhof in Niederweiler, um seiner an seinem 100. Geburtstag zu gedenken und legten Blumengebinde nieder.
|
Der Friedensrat möchte bis zu den diesjährigen Friedenswochen im Herbst eine Broschüre über das Schicksal von Julian Garlewicz erstellen. Deshalb wenden wir uns an Menschen aus der Region, die aus ihrer Kenntnis etwas zum Schicksal von Julian Garlewicz oder seiner Leidensgenossinnen und -genossen sagen können.
Bitte wenden telefonisch an Anne-Katrin Vetter 07635/ 822 781 sich oder an friedensrat-muellheim(at)gmx(dot)de
Um Kontakt zu Angehörigen von Julian Garlewicz aufnehmen zu können, haben wir uns an das polnische Konsulat in München gewandt. Hier eine erste Antwort des Konsuls:
|
|
Sehr geehrte Damen und Herren, wir, das sind Ulrich Rodewald und Anne-Katrin Vetter, arbeiten für den Friedensrat Markgräflerland in Südbaden ( www.friedensrat.org ). Leider sprechen wir kein Polnisch, daher wenden wir uns auf Englisch und auf Deutsch an Sie. Sie erhalten diese Nachricht, weil Sie den Namen Garlewicz tragen. Wir sind auf der Suche nach Verwandten oder Bekannten von Julian Garlewicz,geboren am 16. Februar 1915 in Porabka/Bedzin, einem heutigen Stadtteil von Sosnowiec.
http://www.friedensrat.org/pages/themen/geschichten-aus-dem-markgraeflerland/julian-garlewicz.php
Wir, der Friedensrat Markgräflerland, pflegen seit Jahren die Erinnerung an Julian und an seine Ermordung. Wir suchen dringend Informationen über das Leben von Julian. Wir suchen auf diesem Weg nach lebenden Nachfahren (Verwandten oder Bekannten der Familie) die uns weitere Auskünfte/Fotos/Dokumente über Julian zur Verfügung stellen können. Damit wollen wir ein deutlicheres Bild von Julian zeichnen und hoffen, seinem Namen ein Gesicht geben zu können. So soll er beispielhaft für so viele andere nie vergessen werden.
Die uns bekannten Daten seiner Famile sind: Julian Garlewicz: *16.2.1915 - † 13. 11.1942 Vater: Vinzenz Garlewicz, * 1883 - † 1943 Mutter: Johanna Garlewicz, * 1882 - †1943 Geschwister: Wladyslawa Sonic - Stryszewska: *11.11.1910 - † 1998 Josefa Garlewicz: * 19.03.1913 - † 1998 Teofil Garlewicz: * 20.09.1918 - † ?? Gerne können Sie uns auf die folgende email-Adresse antworten bzw. Unterlagen zu mailen: mailto:friedensrat-muellheim(at)gmx(dot)de Haben Sie vielen Dank für Ihre Bemühungen. Wir freuen uns sehr auf Antworten. Viele Grüße aus Süddeutschland, Ulrich Rodewald & Anne-Katrin Vetter |
Ladies and Gentlemen, we , that is Ulrich Rodewald and Anne-Katrin Vetter, are members of the peace council Markgräflerland, South of Germany ( www.friedensrat.org ). Unfortunately we do not talk Polish. Therefore we write you in English and in German. You receive this message from us, because your second name is „Garlewicz“. We are looking for relatives or acquaintances of Julian Garlewicz, born on February 16th, 1915 in Porabka/Bedzin. Today this is a district of Sosnowiec.
Further information about Julian Garlewicz can be found here: http://www.friedensrat.org/pages/themen/geschichten-aus-dem-markgraeflerland/julian-garlewicz.php We, the peace council Markgräflerland, cultivate for years the reminiscence of Julian and his assassination. We are desperately looking for information about his life. We are looking by this way for still living and descendants/relatives or friends of the family Garlewicz who could provide us with further information, photos, documents regarding Julian. By these means we would love to create a picture of Julian. We hope to add a face to his name. That way shall help us to let him as a representative for so many others not to be forgotten. The us known data of his family are as follows: Julian Garlewicz: *16.2.1915 - † 13. 11.1942 Father: Vinzenz Garlewicz, * 1883 - † 1943 Mother: Johanna Garlewicz, * 1882- †1943 Siblings: : Wladyslawa Sonic - Stryszewska: *.11.11.1910- C 1998 Josefa Garlewicz: * 19.03.1913- † 1998 Teofil Garlewicz: * 20.09.1918 - † ?? We would be pleased if you sent us your answer or documents, fotos etc. to the following email-address: mailto:friedensrat-muellheim(at)gmx(dot)de
Thank you very much indeed for your efforts. We are looking forward to your answer. With warm regards out of Southern Germany, Ulrich Rodewald & Anne-Katrin Vetter
|
Eine Liebe in Niederweiler
Am 13. November 1942 wurde der polnische Zwangsarbeiter Julian Garlewicz in einem Steinbruch bei Lipburg gehängt. Sein "Verbrechen": Er liebte eine Frau, die aus Deutschland war.
In dem Drama von Rolf Hochhuth " Eine Liebe in Deutschland" ist exemplarisch beschrieben, wozu Rassenwahn führt.
An das Schicksal von Julian Garlewicz erinnern bedeutet die Mahnung, Entwicklungen entgegenzutreten, die zu solchen Verbrechen führen: Es gibt keine Rassen, es gibt Menschen.
Nach Berichten soll Julian Garlewicz Leiche auf dem jüdischen Friedhof in Müllheim vergraben worden sein. Der Friedensrat Markgräflerland hat sich an die Stadt Müllheim mit der Bitte gewandt, diesen Hinweisen nachzugehen und wendet sich an die Öffentlichkeit, zur Aufklärung dieses Sachverhaltes beizutragen. Angaben sind erbeten an Uli Rodewald, Tel 07631/9318564.
Der Friedensrat Markgräflerland gedenkt Julian Gralewicz am Donnerstag, den 13. November 2014 um 17.00 Uhr auf dem Friedhof in Niederweiler
Gerichtet ohne Gerichtsurteil |
| Veröffentlicht von Friedensrat (admin) am Feb 23 2013 |
![]()
http://www.badische-zeitung.de/muellheim/gerichtet-ohne-gerichtsurteil--65572864.html
Di, 13. November 2012 - Veröffentlicht in der gedruckten Ausgabe der Badischen Zeitung.
von: Gabriele Babeck-Reinsch
MÜLLHEIM-NIEDEREILER. Es wird keine offizielle Gedenkfeier geben, weil das Erinnern noch immer nicht leicht fällt an jene Tat, die am 13. November 1942 in Niederweiler begangen wurde – der Hinrichtung von Julian Garlewicz. Der junge Pole, als Kriegsgefangener und Zwangsarbeiter ins Markgräflerland gekommen, hatte gegen die ihm vom nationalsozialistischen Regime auferlegten Regeln verstoßen. Deshalb ließ ihn die Gestapo ermorden. Er wurde im Steinbruch Richtung Lipburg gehenkt.
Eine Gedenktafel auf dem alten Niederweiler Friedhof erinnert an den jungen Polen. Sie wurde vor 20 Jahren zu seinem 50. Todestag angebracht. Damals, Anfang der 1990er Jahre, unternahmen mutige Menschen den Versuch, diese Geschichte aufzuklären. Ganz ist es nicht gelungen. Obwohl es noch Zeitzeugen gab und heute noch gibt, wollte und will niemand an dieser Vergangenheit rühren. Dieter Grether, zu jener Zeit Mitglied des Ortschaftsrats von Niederweiler und Stadtrat von Müllheim, hatte das Geschehen, von dem ihm sein Großvater berichtet hatte, nicht ruhen lassen. Noch heute erfüllt es ihn mit Bitterkeit, dass jene, die darum wissen, sich nicht äußern wollen.
Das mag in der Natur der Sache liegen, vielleicht aber auch daran, dass die Nachkommen der Familie endlich den Mantel des Schweigens darüber decken wollen. Sie wollten auch mit der BZ nicht darüber sprechen. Ortsvorsteher Michael Fischer aber überließ der BZ die zusammengetragenen Unterlagen, die doch etwas Licht in das Geschehen vor 70 Jahren bringen.
Julian Garlewicz wurde gehenkt, weil er einer deutschen Frau zu nahe kam. Wie sich diese Beziehung wirklich darstellte, das ist nicht verbürgt. Er soll mit ihr ein Verhältnis gehabt haben, heißt es in der abschließenden Gerichtsakte, die Dieter Grether als Ergebnis der Nachforschungen eines Kriminalbeamten von der Staatsanwaltschaft Freiburg mit Datum vom 4. Juni 1992 zugestellt wurde. Die Ermittlungen waren eingestellt worden, weil die namentlich bekannten Personen, die als mögliche Täter in Frage kamen, damals schon alle tot waren.
Der Gedenkstein, der an das Schicksal des polnischen Kriegsgefangenen Julian Garlewicz in
Niederweiler erinnert. Der Pole wurde vor 70 Jahren gehenkt. Foto: Babeck-Reinsch
Dieter Grether hatte im August 1990 die Zentralstelle für NS-Verbrechen in Ludwigsburg angeschrieben und damit die offiziellen Nachforschungen ausgelöst. Die nachfolgende Familiengeneration der Frau widerspricht dieser Darstellung. Sie sieht das Ansehen der Vorfahrin in Zweifel gezogen und sagt, diese hätte die Mutter des Polen gewesen sein können. Sie habe kein Liebesverhältnis mit dem jungen Mann gehabt. Die Familie meint, dass das großmütige Wesen der Frau, die ihm Essen zugesteckt habe, in diesem falsche Erwartungen geweckt haben könnte. Für den 27-jährigen Julian Garlewicz spielte die wirkliche Ursache keine Rolle. Weil er einer deutschen Frau zu nahe kam, wurde ihm eine "Sonderbehandlung" zuteil, wie es im Jargon der Nationalsozialisten hieß. Er wurde zum Tode bestimmt – ohne ein Gerichtsurteil. Für die polnischen und die russischen Zwangsarbeiter und Kriegsgefangenen sei der intime Umgang mit Frauen unter Todesstrafe verboten gewesen, schrieb die Zentrale Stelle der Landesjustizverwaltungen Ludwigsburg an Dieter Grether. Der Ablauf eines sogenannten Sonderbehandlungsverfahrens sei in zahlreichen Erlassen geregelt gewesen. Der Beschuldigte wurde in Haft genommen. Die zuständige Gestapo-Behörde habe die Ermittlungen geführt, in die Exekution seien häufig örtliche Gendarmerie oder Kriminalpolizeistellen einbezogen gewesen. Sie hätten die zur Richtstätte gebrachten Fremdarbeiter aus der näheren Umgebung, die zur Abschreckung an die Richtstätte gebracht worden seien, bewacht. "Häufig waren auch Vertreter des Staates oder der Partei (Bürgermeister, Landrat oder Kreisleiter) bei der Exekution zugegen. Herrin des Geschehens war jedoch immer die Gestapo", heißt es in dem Schreiben aus Ludwigsburg.
Die Gestapostelle habe den Vorgang dem Reichssicherheitshauptamt in Berlin gemeldet. Bis im Herbst 1942, ist dem Schreiben der Landesjustizverwaltungen zu entnehmen, traf Heinrich Himmler, der damalige SS-Reichsführer und Chef der deutschen Polizei, selbst die Entscheidung über "Sonderbehandlungen". Die Justiz war bei derartigen Verfahren völlig außen vor. Im Zuständigkeitsbereich der Gestapoleitstelle Karlsruhe, zu der Niederweiler zählte, waren zum Zeitpunkt der Anfrage 38 Sonderbehandlungsfälle bekannt, nicht aber der von Garlewicz.
Dass sein Schicksal zutage trat, ist auf einen denkwürdigen Umstand zurückzuführen. 1990 feierte das Markgräfler Gymnasium sein 150-jähriges Bestehen. Bei der Suche nach Schriftstücken für eine Broschüre zur Geschichte der Schule stieß Rolf Schuhbauer auf ein altes Protokollbuch, in dem er einen interessanten Eintrag fand. Zwei Schüler waren 1942 zu vier Stunden Karzer verdonnert worden, weil sie einer Henkung zugeschaut hatten. Rolf Schuhbauer, der auch die Geschichte der Müllheimer Juden unter nationalsozialistischer Herrschaft recherchiert und dazu ein Buch geschrieben hat, forschte weiter. Er erkundigte sich beim Standesamt in Niederweiler nach den Todesfällen am entsprechenden Datum. Und er erhielt eine Kopie der Todesurkunde, aus der hervorging, dass Julian Garlewicz, geboren am 16. Februar 1915 in Porombki, katholisch, am 13. November 1942 starb. Zur Todesursache war allerdings nichts vermerkt. So kam es, dass dessen Ende in der Schulgeschichte Niederschlag fand, mit Schuhbauers Essay "Die letzte öffentliche Hinrichtung". Schon 1986 hatte ein Müllheimer Stadtrat eine Postkarte erhalten mit dem Hinweis auf die Hinrichtung eines Polens, ausgelöst offenbar dadurch, dass damals die Partnerschaft des Markgräfler Gymnasiums mit einer polnischen Stadt auf der Tagesordnung stand.
Anfang der 1990er Jahre entstand auch eine Arbeitsgruppe, die eine Form des Erinnerns und Gedenkens suchte. Sie hatte sich "Maximen des Handels" gegeben, wie einem Sitzungsprotokoll zu entnehmen ist. Besonders wichtig war den Beteiligten damals und ist es heute, dass daraus nicht eine neue Hetzkampagne entstehen konnte, dass "Unbescholtene der Gegenwart", deren Vorfahren das Geschehen einbezogen waren, vor Angriffen geschützt wurden. Denn das Mitgefühl gilt auch jener Frau, die in diese Geschichte wie auch immer geraten war. Entscheidend war für diejenigen, die an der Aufdeckung interessiert waren, die Verstrickungen staatlicher Willkürherrschaft, die bis in die Dorfgemeinschaften hinein wirkten, zu beleuchten und auf "die weitere deutsch-polnische Aussöhnung" zu richten. Für die Gedenkfeier vor 50 Jahren war Kontakt mit der Schwester von Julian Garlewicz aufgenommen worden, die allerdings nicht gesund genug war, um dafür nach Niederweiler zu reisen.
Wo Julian Garlewicz’ Leib verblieben ist, weiß offiziell niemand. Er sei von der Gestapo in die Freiburger Anatomie gebracht worden, heißt es in einem Bericht, dessen Verfasser nicht gekennzeichnet ist. Dieter Grether meint, er sei anonym bestattet worden.
Der 70. Todestag von Julian Garlewicz bleibt nicht unbeachtet. Der Friedensrat besucht den Gedenkstein auf dem Niederweiler Friedhof am Dienstag, 13. November, um 17 Uhr.
Zuletzt geändert am: Feb 23 2013 um 8:54 PM
Zurück zur Übersicht






















